"MKS" Wicher Kobyłka - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Zegar

Ostatnie spotkanie

MKS Wicher KobyłkaSRT Halinów
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
2017-11-12, 13:00:00
Kobyłka, ul. Napoleona 2a
    relacja »
oceny zawodników »

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 44, wczoraj: 291
ogółem: 1 297 475

statystyki szczegółowe

Aktualności

W Pucharze już bez nas...

  • autor: WicherKobylka, 2017-08-24 10:08

Niestety przygoda zawodników Wichru Kobyłka w Okręgowym Pucharze Polski dobiegła końca. W meczu II rundy tychże rozgrywek przegraliśmy na własnym boisku z Agape Białołęka - 1:2 (1:1) i odpadliśmy z dalszej rywalizacji. Jedyną bramkę dla podopiecznych trenera Aleksandra Cieślaka zdobył Jan Szulkowski.

 

 

(więcej w rozwinięciu)

Mecz z przedstawicielem Ligi Okręgowej rozpoczął się dość spokojnie. Oba zespoły wzajemnie sondowały swoje możliwości. I choć po pierwszym kwadransie lekką przewagę na boisku uzyskali gospodarze, to na prowadzenie mogli wyjść goście. W 20. minucie meczu po wrzutce w pole karne, niepewną interwencję zanotował jeden z naszych defensorów a były zawodnik Wichru obecnie reprezentujący barwy Agape Białołęka, Paweł Mańk, z bliska mógł posłać piłkę do siatki jednak na nasze szczęście skiksował. Niestety niespełna cztery minuty później popełniliśmy kolejny błąd, który tym razem miał dla nas o wiele poważniejsze konsekwencje. Michał Górecki z pozoru w niegroźnej sytuacji zagrał piłkę w kierunku swojej bramki w taki sposób, że jeden z rywali dopadł do niej i mocnym strzałem lewą nogą wyprowadził swój zespół na prowadzenie (0:1). Odpowiedź Wichru mogła być piorunująca ale Hubert Władyka przegrał pojedynek oko w oko z bramkarzem rywali, który chwilę później popisał się także dobrą interwencją po płaskim strzale z pola karnego. Rywale po strzeleniu bramki skupili się głównie na stałych fragmentach gry i kontratakach. I choć jeszcze raz czy dwa zrobiło się groźnie pod naszą bramką, to Bartłomiej Kucharczyk nie został zmuszony do interwencji gdyż strzały rywali z reguły były niecelne. W odpowiedzi przed szansą na zdobycie gola ponownie stanął Hubert Władyka, jednak i tym razem jego strzał padł łupem bramkarza Agape. Wraz z upływem czasu Wicher stwarzał kolejne sytuacje bramkowe. W 40. minucie gry powinno być 1:1. Jan Skotnicki wykorzystał błąd defensywy gości i znalazł się w polu karnym rywali. Strzał naszego gracza w ostatniej chwili zdołał zablokować defensor gości i piłka o centymetry minęła słupek bramki gości. Po rozegraniu rzutu rożnego futbolówka ponownie trafiła pod nogi Jana Skotnickiego, który bez namysłu uderzył na bramkę Agape. Piłka po drodze otarła się o nogi rywala i o mały włos nie zaskoczyła golkipera przyjezdnych, który z najwyższym trudem sparował piłkę na rzut rożny. W końcu jednak napór Wichru został udokumentowany golem. W 45. minucie meczu Hubert Władyka dośrodkował z pola karnego rywali na długi słupek a zamykający akcję Jan Szulkowski z bliska posłał futbolówkę do siatki (1:1). Chwilę później sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy.

 

Druga część spotkania zaczęła się od bardziej zdecydowanych ataków gości, którzy chcieli jakby udowodnić kto gra ligę wyżej. Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy udawało się odpierać ataki Agape, jednak w 60. minucie niestety straciliśmy gola, znowu na własne życzenie. Goście przeprowadzili składną akcję, po której dynamicznie w pole karne wpadł jeden ze skrzydłowych Agape. Złą decyzję o wyjściu z bramki podjął Bartłomiej Kucharczyk, który nie zdążył dobiec do piłki a rywal zachował się mądrze wycofując piłkę do Pawła Mańka, który pewnie z bliska uderzył do pustej już bramki (1:2). Po wyjściu na prowadzenie rywale cofnęli się do defensywy broniąc jednobramkowej zaliczki. Swoich szans na podwyższenie wyniku upatrywali głównie w kontratakach. Gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy podobnie jak w pierwszej połowie spotkania, znów stworzyli sobie kilka sytuacji bramkowych. Wyrównać mogliśmy po strzale głową Antoniego Grabowskiego jednak bramkarz rywali pewnie sparował piłkę nad poprzeczkę bramki. Sporo ożywienia w poczynania Wichru wprowadził rezerwowy Damian Bieniak. Także i on po jednej z akcji mógł wpisać się na listę strzelców albo zanotować asystę. Niestety nasz zawodnik zepsuł dobrze zapowiadającą się kontrę Wichru próbując dryblować w polu karnym zamiast pokusić się o strzał na bramkę lub podanie. Chwilę wcześniej z kolei po akcji lewą stroną, dobrą interwencją popisał się defensor Agape, który wybił futbolówkę zmierzającą pod nogi jednego z naszych zawodników, który z pewnością wślizgiem wepchnąłby ją do siatki. Dobrą okazję na zdobycie gola mieliśmy również po dośrodkowaniu Kamila Śliwowskiego z rzutu wolnego. Niestety Antoni Grabowski przeniósł nieznacznie piłkę nad poprzeczką bramki. W samej końcówce jeszcze mocniej rzuciliśmy się do ataku co poskutkowało kilkoma, bardzo groźnymi kontratakami gości. Na szczęście rywale żadnego z nich nie potrafili zamienić na gola i wynik do końca pozostawał sprawą otwartą. W końcówce jeszcze swoich szans szukali Kamil Śliwowski i Robert Sosnowski ale ich strzały wędrowały wprost w dobrze ustawionego bramkarza gości. Niestety chwilę po strzale Roberta Sosnowskiego z rzutu wolnego sędzia zakończył spotkanie. Ostatecznie przegraliśmy z Agape 1:2 i odpadliśmy z dalszej rywalizacji w Okręgowym Pucharze Polski. Przed nami teraz już tylko rozgrywki ligowe.

 

MKS Wicher Kobyłka: Bartłomiej Kucharczyk (80" Marcin Marciniak) - Michał Górecki (46" Robert Sosnowski), Konrad Nosek, Kacper Jąkała żk (80" Jakub Godlewski), Kamil Śliwowski - Jan Skotnicki (67" Radosław Benbenkowski), Daniel Kania żk, Antoni Grabowski, Daniel Sulich (80" Krzysztof Kwiatek), Jan Szulkowski (82" Krystian Hargot) - Hubert Władyka (67" Damian Bieniak)

 

 

23 sierpnia 2017, 17:00 - II runda Okręgowego Pucharu Polski (Warszawa) - Kobyłka (boczne boisko Stadionu Miejskiego)

 

                        MKS Wicher Kobyłka Agape Białołęka 1:2 (1:1)         

 

bramka dla Wichru: Jan Szulkowski 45

sędziował: Krzysztof Żuber (WS Warszawa)

żółte kartki (Wicher): Daniel Kania, Kacper Jąkała

widzów: 80

 

 

Wypowiedź pomeczowa trenera Aleksandra Cieślaka:

"Mecz przegraliśmy na własne życzenie. Jeżeli drużyna marnuje tyle sytuacji do zdobycia bramki to nie ma co liczyć na awans czy na punkty w lidze. Agape wykorzystało nasze dwa błędy i zagra w następnej rundzie. Mam nadzieję, że taki mecz się już nie powtórzy bo graliśmy całkiem dobrze. Prowadziliśmy grę i ten brak skuteczności w związku z tym boli jeszcze bardziej."


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [80]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Reklama

Ankiety

Co sądzisz o koncepcji naszego klubu polegającej na budowaniu zespołu seniorów złożonego w większości z juniorów?

Kalendarium

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

22 urodziny obchodzi Grzegorz Wyszomirski

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

01

12-2017

piątek

Statystyki drużyny

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
MKS Hutnik Warszawa 1:2 Legion Warszawa
ŁKS Łochów 1:2 Wisła Jabłonna
Wkra Pomiechówek 0:1 Mazur Radzymin
Huragan II Wołomin 3:2 Inter Warszawa
Legionovia II Legionowo 3:0 Marcovia II Marki
Korona Warszawa 8:3 ASzWoj Rembertów

Najnowsza galeria

Wicher Kobyłka - Wisła Jabłonna
Ładowanie...

Losowa galeria

Błyskawica Warszawa - Wicher Kobyłka
Ładowanie...