"MKS" Wicher Kobyłka - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Zegar

Ostatnie spotkanie

MKS Wicher KobyłkaSRT Halinów
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
2017-11-12, 13:00:00
Kobyłka, ul. Napoleona 2a
    relacja »
oceny zawodników »

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 51, wczoraj: 291
ogółem: 1 297 482

statystyki szczegółowe

Aktualności

Pokazali charakter!

  • autor: WicherKobylka, 2017-09-04 15:09

W niedzielnym meczu III kolejki "Klasy A" gr. I (Warszawa) Wicher Kobyłka pokonał przed własną publicznością Wkrę Pomiechówek - 4:2 (0:2). Bramki dla podopiecznych trenera Aleksandra Cieślaka zdobywali Hubert Władyka, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, Kamil Boratyński i Robert Sosnowski. Nasz zespół pokazał charakter i przegrywając do 59. minuty 0:2, potrafił odwrócić losy spotkania ostatecznie zgarniając zasłużony komplet punktów!

 

(więcej w rozwinięciu)

Galeria zdjęć


nowa-galeria-6646989.jpg nowa-galeria-6646990.jpg nowa-galeria-6646991.jpg

Do niedzielnego meczu z Wkrą przystąpiliśmy z kilkoma zmianami w składzie w stosunku do konfrontacji z Łochowem. Trener Aleksander Cieślak nie mógł skorzystać z usług Konrada Noska (kontuzja) i Kamila Śliwowskiego (prywatny wyjazd). Ostatecznie na czas do Kobyłki nie dotarł także awizowany do składu Grzegorz Wyszomirski, którego zatrzymały sprawy prywatne. Za to od pierwszych minut na placu gry znalazł się Robert Sosnowski oraz nieobecni w Łochowie Jakub Godlewski, Bartłomiej Pietrzak i Kamil Boratyński

 

Spotkanie z Wkrą mogła rozpocząć się dla nas wyśmienicie. Już w 4. minucie po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym, Daniel Sulich z kilku metrów uderzył niecelnie lewą nogą. Niewykorzystana sytuacja Wichru mogła zemścić się dokładnie dziesięć minut później. Po błędzie naszej defensywy jeden z rywali wyszedł na czystą pozycję i oddał strzał z narożnika pola karnego. Na szczęście Oskar Rejf popisał się dobrą interwencją i piłka nie wpadła do siatki. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w dobrej sytuacji znalazł się Jan Szulkowski ale nieczysto trafił w piłkę i ta przeleciała obok bramki Wkry. W 20. minucie meczu golkipera Wkry próbował zaskoczyć Robert Sosnowski, jednak jego strzał głową poszybował nad poprzeczką bramki. W 26. minucie z kolei Wkra wywalczyła rzut wolny przed naszym polem karnym. Po dośrodkowaniu jednego z rywali zakotłowało się w naszym polu karnym ale sytuacja została ostatecznie opanowana. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. Wicher nadal atakował ale szwankowała skuteczność. Dobrą okazję do objęcia prowadzenia mieliśmy także po rzucie wolnym, około 18. metrów od bramki Wkry. Niestety strzał Roberta Sosnowskiego ugrzązł w murze. Wszystkie niewykorzystane sytuacje zemściły się na nas w końcu w 32. minucie meczu. Wtedy to rywale zagrali długą piłkę do przodu, do której wyszedł nasz bramkarz. Oskar Rejf wypuścił futbolówkę z rąk a zawodnik Wkry strzelił do pustej bramki i wyprowadził swój zespół na prowadzenie (0:1). Po stracie gola oddaliśmy inicjatywę rywalom. Nie stworzyliśmy już sobie żadnych klarownych sytuacji bramkowych, tak jakby nie wierząc w swoje możliwości. Naszą bierną postawę wykorzystali niestety goście, którzy w 42. minucie spotkania podwyższyli prowadzenie. Jeden ze skrzydłowych Wkry w bardzo prosty sposób ograł naszych dwóch obrońców, po czym przymierzył dokładnie z ostrego kąta i piłka zatrzepotała w siatce (0:2). Niestety na odpowiedź rywalom nie było nas stać i do szatni schodziliśmy przegrywając 0:2

 

Od początku drugiej połowy na murawie zameldowali się Jakub Bogdan i Jan Skotnicki, którzy zmienili kolejno Bartłomieja Pietrzaka i Jana Szulkowskiego. Od pierwszego gwizdka arbitra nasi gracze rzucili się do odrabiania strat. Mimo kolejnych kilku okazji, piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki Wkry. Świetnych okazji nie wykorzystali Hubert Władyka, który w 52. minucie meczu podcinając piłkę nad interweniującym bramkarzem trafił w poprzeczkę oraz Jan Skotnicki, który pięć minut później fatalnie przestrzelił z bliskiej odległości. W końcu jednak naszą przewagę udało się udokumentować bramką. W 59. minucie spotkania Hubert Władyka dośrodkował piłkę z prawej strony pola karnego a Kamil Boratyński z bliska efektownym "szczupakiem" zdobył bramkę kontaktową (1:2). Od tego momentu nasi gracze poszli za ciosem i w przeciągu kilku minut stworzyli sobie kilka dobrych okazji do strzelenia bramki wyrównującej. Z rzutu wolnego swojego trafienia szukał Hubert Władyka ale bramkarz Wkry nie dał się zaskoczyć. Parę minut później ten sam zawodnik uderzał po podaniu Roberta Sosnowskiego ale bez efektu bramkowego. W 67. minucie spotkania powinno być 2:2 ale Daniel Sulich nie trafił z około 16. metrów do pustej bramki, po tym jak niepewną interwencję zanotował bramkarz Wkry. Z kolei minutę później strzał tego samego zawodnika trafił tylko w boczną siatkę. W 72. minucie wywalczyliśmy rzut wolny, którego egzekutorem był Daniel Sulich. Nasz gracz wstrzelił futbolówkę w kierunku bramki rywali, bramkarz wybił piłkę wprost pod nabiegającego Roberta Sosnowskiego, ale "Sosna" z bliska, w dość trudnej pozycji nie trafił jednak w bramkę. Od dobrych kilkunastu minut pachniało bramką dla Wichru. Nasi zawodnicy nie załamywali się jednak brakiem skuteczności ale konsekwentnie atakowali rywali co przyniosło w końcu efekt. W 73. minucie meczu faulowany w polu karnym Wkry był Robert Sosnowski i sędzia Marcin Mielczarczyk podyktował rzut karny dla Wichru. Do tego winowajca został ukarany żółtą kartką, a że był to jego drugi kartonik w tym kolorze, sędzia pokazał mu czerwoną kartkę i odesłał do szatni. Obrońca rywali dość długo schodził z boiska ale nie zdeprymowało to Huberta Władykę, który bardzo pewnym strzałem z jedenastu metrów doprowadził do wyrównania (2:2). Po strzeleniu gola jeszcze bardziej podkręciliśmy tempo i już chwilę później mogliśmy prowadzić. W dobrej sytuacji znalazł się Kamil Boratyński, który wpadł w pole karne Wkry i zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Niestety nie było tam żadnego zawodnika z Kobyłki, który mógłby wpakować piłkę do siatki. Na szczęście w 81. minucie spotkania szczęście nam dopisało. Daniel Sulich dośrodkował z rzutu rożnego, do główki najwyżej wyskoczył Robert Sosnowski a piłka po odbiciu się jeszcze od jednego z rywali wpadła do siatki obok rozpaczliwie interweniującego golkipera z Pomiechówka (3:2)! Jak się okazało, nie było to ostatnie słowo w wykonaniu naszych zawodników. Wykorzystaliśmy grę w przewadze i znowu stworzyliśmy sobie okazję do strzelenia bramki, jednak tym razem strzał głową Roberta Sosnowskiego nie przyniósł kolejnego gola. W 85. minucie spotkania Jan Skotnicki został sfaulowany w polu karnym przez bramkarza Wkry i sędzia po raz drugi w tym spotkaniu wskazał na "wapno". Po raz kolejny do jedenastki podszedł Hubert Władyka, który kompletnie zmylił golkipera rywali i podwyższył prowadzenie Wichru (4:2)! W doliczonym czasie gry mogliśmy a nawet powinniśmy dobić jeszcze rywali z Pomiechówka ale nie wykorzystaliśmy dwóch świetnych okazji do zdobycia bramki. Najpierw w sytuacji sam na sam piłkę nad poprzeczką bramki przeniósł Hubert Władyka, chwilę potem Robert Sosnowski stanął oko w oko z bramkarzem Wkry, i niepotrzebnie wdał się w drybling, przez co ostatecznie golkiper przeciwników wyszedł z tej opresji obronną ręką. Chwilę potem sędzia zagwizdał po raz ostatni i pierwszy komplet punktów Wichru w tym sezonie stał się faktem! 

Brawa dla naszych zawodników, którzy przegrywając do 59. minuty 0:2, potrafili odwrócić losy spotkania i przechylić ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nasza wygrana mogła być bardziej okazalsza ale zmarnowaliśmy kilka doskonałych okazji. Liczy się jednak fakt, że nasza drużyna pokazała charakter i wywalczyła 3 punkty w starciu z niełatwym rywalem. W kolejnym spotkaniu podopieczni trenera Aleksandra Cieślaka zmierzą się z Huraganem II Wołomin. Derbowy mecz odbędzie się w sobotę, 9 września o godzinie 14:00 w Wołominie

 

MKS Wicher Kobyłka: Oskar Rejf - Daniel Kania, Kacper Jąkała, Antoni Grabowski, Jakub Godlewski - Bartłomiej Pietrzak (46" Jakub Bogdan), Daniel Sulich, Robert Sosnowski, Jan Szulkowski (46" Jan Skotnicki żk), Kamil Boratyński (89" Krystian Hargot) - Hubert Władyka żk

 

3 września 2017, 12:00 - III kolejka "A klasy" gr. I (Warszawa) - Kobyłka (boczne boisko Stadionu Miejskiego)

                            MKS Wicher Kobyłka - Wkra Pomiechówek 4:2 (0:2)

 

bramki dla Wichru: Hubert Władyka 76 z rzutu karnego, 85 z rzutu karnego, Kamil Boratyński 59, Robert Sosnowski 81

żółte kartki (Wicher): Hubert Władyka, Jan Skotnicki 

sędziował: Marcin Mielczarczyk (WS Warszawa)

widzów: 80

 

 

Wypowiedź pomeczowa trenera Aleksandra Cieślaka:

"Z wyjątkiem paru minut po pierwszej straconej bramce byliśmy w tym meczu stroną przeważającą. Mieliśmy sporo okazji do objęcia prowadzenia, których nie wykorzystaliśmy i jak to się mówi, jak się nie strzela to się traci. Straciliśmy dwie bramki po prostych błędach. Brawa dla drużyny, że umiała się podnieść z wyniku 0:2 do przerwy. Pokazaliśmy charakter i mogliśmy wygrać zdecydowanie wyżej ale ważne, że pomimo ciężkiego wyniku wywalczyliśmy 3 punkty". 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [127]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Reklama

Ankiety

Co sądzisz o koncepcji naszego klubu polegającej na budowaniu zespołu seniorów złożonego w większości z juniorów?

Kalendarium

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

22 urodziny obchodzi Grzegorz Wyszomirski

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

01

12-2017

piątek

Statystyki drużyny

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
MKS Hutnik Warszawa 1:2 Legion Warszawa
ŁKS Łochów 1:2 Wisła Jabłonna
Wkra Pomiechówek 0:1 Mazur Radzymin
Huragan II Wołomin 3:2 Inter Warszawa
Legionovia II Legionowo 3:0 Marcovia II Marki
Korona Warszawa 8:3 ASzWoj Rembertów

Najnowsza galeria

Wicher Kobyłka - Wisła Jabłonna
Ładowanie...

Losowa galeria

Błyskawica Warszawa - Wicher Kobyłka
Ładowanie...