"MKS" Wicher Kobyłka - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Zegar

Ostatnie spotkanie

MKS Wicher KobyłkaSRT Halinów
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
2017-11-12, 13:00:00
Kobyłka, ul. Napoleona 2a
    relacja »
oceny zawodników »

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 19, wczoraj: 291
ogółem: 1 297 450

statystyki szczegółowe

Aktualności

Wicher nie powiał zbyt mocno...

  • autor: WicherKobylka, 2017-09-10 18:37

Po dobrej grze i zasłużonym triumfie z Wkrą liczyliśmy na to, że zawodnicy Wichru Kobyłka pójdą za ciosem i powalczą o kolejny komplet punktów w derbach. Tak się jednak nie stało. Po słabym spotkaniu przegraliśmy na wyjeździe z Huraganem II Wołomin - 1:3 (0:1). Jedyne trafienie dla podopiecznych trenera Aleksandra Cieślaka zanotował Hubert Władyka. Mecz rozegrano w ramach IV kolejki rozgrywek "Klasy A" gr. I (Warszawa).

 

(więcej w rozwinięciu newsa)

Galeria zdjęć


nowa-galeria-6650075.jpg nowa-galeria-6650076.jpg nowa-galeria-6650077.jpg

Początek sobotniego spotkania nie należał do najciekawszych. W 8. minucie gospodarze oddali pierwszy strzał w meczu. Uderzenie z rzutu wolnego przeszło jednak obok słupka naszej bramki. Osiem minut później to nasz zespół stanął przed szansą otworzenia wyniku w tym spotkaniu. Po dobrym zagraniu Kamila Boratyńskiego wyszliśmy z szybką kontrą czterech na dwóch. Popularny "Borat" podholował trochę piłkę ale w decydującym momencie zamiast podawać po ziemi, zdecydował się na podniesienie piłki co znacząco utrudniło przyjęcie futbolówki koledze i w efekcie strzał naszego zawodnika został zablokowany a doskonała szansa na objęcie prowadzenia zaprzepaszczona. Chwilę potem Kamil Boratyński sfinalizował ładną akcję Wichru strzałem, niestety bardzo niecelnym. W 22. minucie meczu podopieczni trenera Aleksandra Cieślaka wywalczyli rzut wolny na środku boiska, około 30. metrów od bramki Huraganu. Na bezpośredni strzał na bramkę zdecydował się Hubert Władyka ale jego atomowe uderzenie odbiło się tylko od poprzeczki bramki gospodarzy. Piłka "zatańczyła" jeszcze przez chwilę na linii bramkowej ale żaden z naszych graczy nie był w stanie skierować futbolówki do siatki rywali. Niestety dwie niewykorzystane sytuacje Wichru zemściły się w 27. minucie meczu w dość kuriozalnych okolicznościach. Wtedy to podopieczni trenera Wojciecha Bieńkowskiego wykonywali rzut rożny z narożnika boiska. Jeden z miejscowych bardzo mocno dokręcił piłkę do bramki a Oskar Rejf nie poradził sobie z tym dośrodkowaniem. Nasz bramkarz próbując wybić piłkę w zasadzie wrzucił ją sobie do bramki (0:1). Po strzeleniu gola gospodarze zyskali więcej pewności siebie i grali z dużo większym luzem jednak okazji bramkowych zarówno dla jednych, jak i drugich było jak na lekarstwo. Mimo optycznej przewagi gospodarzy, więcej bramek w pierwszej części spotkania już nie padło i do szatni schodziliśmy przegrywając 0:1. Oprócz straconej bramki, w pierwszej części spotkania straciliśmy też jednego zawodnika. W 15. minucie meczu z placu gry zszedł Robert Sosnowski, który narzekał na ból w pachwinie. W jego miejsce wszedł Bartłomiej Pietrzak


Druga połowa meczu mogła rozpocząć się od dwóch mocnych ciosów Huraganu. Najpierw w 49. minucie spotkania przed stratą gola uchronił nas Oskar Rejf, który obronił z bliska strzał jednego z rywali, chwilę później fatalną stratą w środkowej części boiska zanotował Daniel Kania a jeden z przeciwników przymierzył w słupek. Podopobnie jak w pierwszej, tak i w drugiej części gry niewykorzystane sytuacje w końcu się zemściły. Tyle, że tym razem to my trafiliśmy do siatki! W 50. minucie spotkania Bartłomiej Pietrzak uprzedził bramkarza rywali i wstrzelił piłkę w pole karne, do której dopadł Hubert Władyka i z bliska trafił do pustej bramki (1:1). Niestety z remisu nie cieszyliśmy się długo. Sześć minut później Huragan odpowiedział, na nasze nieszczęście bardzo skutecznie. Po akcji prawą stroną boiska i biernej postawie naszej defensywy, jeden z gospodarzy wpadł dynamicznie w pole karne i pewnym strzałem pokonał Oskara Rejfa (1:2). W kolejnych minutach na boisku nie działo się nic ciekawego. W 70. minucie jeden z gospodarzy oddał niecelny strzał głową. W odpowiedzi, trzy minuty później zawodnicy Wichru oddali dwa groźne strzały z dystansu. Niestety z uderzeniami Jana Szulkowskiego i Kamila Śliwowskiego poradził sobie, choć nie bez problemów, bramkarz przeciwników. W 83. minucie spotkania straciliśmy kolejnego gola, kolejnego, który niestety obciąża konto naszego bramkarza. Jeden z rywali dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, ta odbiła się od nogi naszego golkipera a jeden z rywali z bliska strzelił do pustej bramki (1:3) ustalając wynik spotkania. W końcówce meczu co prawda udało nam się strzelić jeszcze gola, ale sędzia bramki nie uznał, doszukując się spalonego. Decyzja arbitra wydaje się być kontrowersyjna, gdyż sędzia asystent uniósł chorągiewkę do góry w momencie, w którym piłka jeszcze była w górze a na spalonym znajdował się jeden z naszych zawodników, który nie oddał strzału. Piłkę do bramki skierował zawodnik nabiegający na piłkę z bocznego sektora pola karnego. Mecz ostatecznie zakończył się porażką Wichru 1:3

 

Niestety w przekroju całego spotkania zaprezentowaliśmy się bardzo słabo i nie zasłużyliśmy na jakiekolwiek punkty. W odróżnieniu do meczu z Wkrą, w spotkaniu z Huraganem nie stworzyliśmy już sobie tylu okazji bramkowych. Rywalizacja z Huraganem z resztą bardziej przypominała mecz z ŁKS-em Łochów aniżeli konfrontację z Wkrą Pomiechówek. Znowu popełnialiśmy proste błędy, przegrywaliśmy pojedynki główkowe, graliśmy po prostu bez pomysłu... Na szczęście ten mecz to już historia. Przed nami kolejne spotkanie ligowe. Tym razem w sobotę 16 września do Kobyłki zawita Legionovia II Legionowo, która z pewnością będzie bardzo wymagającym rywalem.

 

MKS Wicher Kobyłka: Oskar Rejf - Jakub Godlewski (60" Michał Górecki), Kacper Jąkała, Antoni Grabowski, Kamil Śliwowski - Kamil Boratyński (60" Jakub Bogdan), Daniel Kania, Jan Skotnicki (60" Daniel Sulich), Hubert Władyka - Jan Szulkowski, Robert Sosnowski (15" Bartłomiej Pietrzak)

 

      9 września 2017, 14:00 - IV kolejka "A- klasy" gr. I (Warszawa) - Wołomin

 

                       Huragan II Wołomin - MKS Wicher Kobyłka 3:1 (1:0)

 

bramka dla Wichru: Hubert Władyka 50

sędziował: Michał Zajdel (WS Warszawa)

widzów: 60

 

 

Pomeczowa wypowiedź trenera Aleksandra Cieślaka:

"Gratuluję drużynie Huraganu wygranej. W drugiej połowie zasłużyli na zwycięstwo. My nie wykorzystaliśmy swoich szans w pierwszej części spotkania co negatywnie odbiło się na wyniku ". 

 

  • Komentarzy [0]
  • czytano: [139]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Reklama

Ankiety

Co sądzisz o koncepcji naszego klubu polegającej na budowaniu zespołu seniorów złożonego w większości z juniorów?

Kalendarium

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

22 urodziny obchodzi Grzegorz Wyszomirski

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

01

12-2017

piątek

Statystyki drużyny

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
MKS Wicher Kobyłka 3:0 SRT Halinów
MKS Hutnik Warszawa 1:2 Legion Warszawa
ŁKS Łochów 1:2 Wisła Jabłonna
Wkra Pomiechówek 0:1 Mazur Radzymin
Huragan II Wołomin 3:2 Inter Warszawa
Legionovia II Legionowo 3:0 Marcovia II Marki
Korona Warszawa 8:3 ASzWoj Rembertów

Najnowsza galeria

Wicher Kobyłka - Wisła Jabłonna
Ładowanie...

Losowa galeria

Błyskawica Warszawa - Wicher Kobyłka
Ładowanie...